piątek, 2 października 2015

Weekendowa recenzja - "Wykrętasy"


Dzisiaj przychodzę do Was z rosyjskim  filmem pt. "Wykrętasy". Jest to dla mnie coś nowego, ponieważ ja oglądam przede wszystkim amerykańskie filmy, ale ten akurat leciał w TV, więc stwierdziłam, że czemu nie obejrzeć. I, ponieważ wiem, że kraj w którym film był nagrywany może zrazić, to mimo wszystko Wam go polecam.
Opowiada on o pewnym nauczycielu, który ma pojechać na swoje własne wesele, ale pewien mężczyzna wziął go za trenera (bo akurat przechodził obok stadionu, a dawny trener wyparował). Zabiera mu paszport, dowód i bilet i nie odda mu ich, dopóki nie zbierze 12 - osobowej drużyny dwunastolatków. Całkiem przypadkiem (jak to filmach) przechodzi obok miejsca w którym przesiadują bezdomne nastolatki. Bez wahania zabiera ich i tworzy drużynę. Powiedziano mu, że jeśli jego drużyna przegra to on wróci do domu, ale chłopcy chcą wygrać, aby być na pierwszych stronach gazet i żeby ich rodzice żałowali, że ich zostawili. Dosyć zwariowany film, ale naprawdę fajny :D 
Mam nadzieję, że tym co napisałam zachęciłam Was do obejrzenia. Niby film jak film, ale ma on coś w sobie takiego co mnie akurat przyciągnęło. Jest godny obejrzenia. 
Ocena 10/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz